17 października 2014

I wyjdą spod ziemi...

i w oczy spojrzą nasze,
oczami swymi zgaszonymi...
magda.h-m - i wyjdą spod ziemi

8 października 2014

"WALDEMAR SZYSZ. POŻEGNANIA I POWROTY"

"WALDEMAR SZYSZ. POŻEGNANIA I POWROTY"


10 października 2014 o godzinie 17:00
W Centrum Kultury i Sztuki Chińskiej He Shuifa,
ul. Radziszewskiego 11
(Biblioteka Główna UMCS, nowe skrzydło)
LUBLIN

Wystawa poświęcona Osobie i Twórczości
naszego drogiego Kolegi - Waldemara Szysza (1958-2013)

wernisaż wystawy: 10 października, godz. 17.00

link do zaproszenia:
Wystawa - Waldemar Szysz. Pożegnania i Powroty

Waldemar Szysz - 1958-2013

autor: Waldemar Szysz - MODLITWA VIII (Za Przyjaciół)

Waldemar Szysz - Modlitwa VIII w galerii VARIART


6 października 2014

Pejzaż bez Ciebie...

magda.h-m - pejzaż bez Ciebie 3


"[...]
W wieczornym mroku, we mgle szarej
Idzie przez łąki i moczary,
Po trzęsawiskach i rozłogach,
Po zapomnianych dawno drogach,
Zaduma polna, osmętnica…
Idzie po polach, smutek sieje,
Jako szron biały do księżyca…
Na wód topiele i rozchwieje,
Na omroczone śpiące gaje,
Cień, zasępienie od niej wieje,
Włóczą się za nią żal, tęsknica...
Hen, na cmentarzu ciemnym staje,
Na grób dziewczyny młodej siada,
W świat się od grobu patrzy blada…
[...]       
Idzie samotna dusza polem,
Idzie ze swoim złem i bolem,
Po zbożnym łanie i po lesie,
Wszędy zło swoje, swój ból niesie,
I swoją dolę klnie tułaczą,
I swoje losy klnie straszliwe,
Z ogromną skargą i rozpaczą
Przez zasępioną idzie niwę…
Idzie, jak widmo potępione,
Gwiżdże koło niej wiatr i tańczy —
W którą się kolwiek zwróci stronę,
Wszędzie gościniec jej wygnańczy — —
Nigdzie tu miejsca nie ma dla niej,
Nie ma spoczynku, ni przystani…
Idzie przez pola umęczona,
łamiąc nad głową swą ramiona…
Kazimierz Przerwa-Tetmajer

5 października 2014

Zanim mgła przesłoni wszystko...

magda.h-m - zanim mgła przesłoni wszystko

***

"Oto masz powiew chwil, z którymi płynę:
Myślę o tobie, smutno mi i cicho...
Przeszłość mi mówi, że i ja przeminę,
Jak dzień, jak wieczór, jak noc z gwiezdną pychą.

Snuje się zapach, niby sen już znany,
I snuć się będzie tak samo, jak dzisiaj,
Gdy wszystko, teraz bez miary kochane,
Pójdzie ode mnie z sercem mego życia.

Oczami myśli patrzę w twoją stronę
I chciałbym trafić aż do twoich oczu.
Odległość wiesza nieczułą zasłonę -
Chciałbym ją przedrzeć i ciebie tu poczuć!"

Prezent od morza...

Przedpołudniowy spacer po plaży zaowocował zbieractwem nikomu niepotrzebnych patyków.
Wszyscy szukali albo szczęścia albo bursztynów, a dla mnie zostały patyki...
Kocham oszlifowane morską wodą patyki więc przywiozłam ich sobie pół reklamówki.
Wczoraj znalazłam w końcu czas by je przejrzeć i oczyścić pędzlem z morskiego piasku, chociaż tylko z grubsza.
Dzisiaj wzięłam do reki pierwsze patyki i oto co się zrodziło w kilka sekund.
Już nie mogę się doczekać kiedy będę mogła w końcu gdzieś rozłożyć warsztat i narzędzia i zacząć wszystko obrabiać...

magda.h-m - prezent od morza...

Twierdza zdobyta... Polowania zakończone pełnym "sukcesem"

magda.h-m - twierdza zdobyta

magda.h-m - polowania zakończone pełnym "sukcesem"

1 października 2014

Tylko Taniec 8 - Niech żyje Bal...

magda.h-m - Tylko taniec 8

"Życie kochanie trwa tyle co taniec,
fandango, bolero, be-bop,
manna, hosanna, różaniec i szaniec,
i jazda, i basta, i stop.

Bal to najdłuższy na jaki nas proszą,
nie grają na bis, chociaż żal.
Zanim więc serca upadłość ogłoszą
na bal, marsz na bal.

Szalejcie aorty, ja idę na korty,
Roboto ty w rękach się pal.
Miasta nieczułe mijajcie jak porty,
Bo życie, bo życie to bal.

Bufet jak bufet jest zaopatrzony,
Zależy czy tu, czy gdzieś tam.
Tańcz póki żyjesz i śmiej się do żony,
I pij... zdrowie dam!

Ref.
Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!

Chłopo-robotnik i boa grzechotnik,
z niebytu wynurza się fal,
wiedzie swa mamę i tatę, i żonkę,
i rusza, wyrusza na bal.

Sucha kostucha - ta Miss Wykidajło,
wyłączy nam prąd w środku dnia.
Pchajmy wiec taczki obłędu, jak Byron,
bo raz mamy bal!

Ref.
Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!
Orkiestra gra!
Jeszcze tańczą i drzwi są otwarte!
Dzień warty dnia!
A to życie zachodu jest warte!"