19 lipca 2013

Peron łez...

malowane swiatłem1

"Przybiegłaś w chwili tej ostatniej.
Na peron jakby sfrunął ptak.
W powietrzu drżał gwizd pożegnalny.
Pamiętam wciąż od tylu lat.

REF:Peron łez tylko na nim pada deszcz,
a muzyka szklanych serc ciągle gra, ciągle gra
Ten peron łez gdzie żegnałaś wtedy mnie
Jak bym ruszał w wielki rejs wielką dal,siną dal

Na wszystkich stacjach tego świata
Gdziekolwiek kolej rzuci mnie.
Ten dawny obraz do mnie wraca.
Nie gaśnie wciąż,wciąż pali się.

REF:Peron łez tylko na nim pada deszcz,
a muzyka szklanych serc ciągle gra, ciągle gra
Ten peron łez gdzie żegnałaś wtedy mnie
Jak bym ruszał w wielki rejs wielką dal,siną dal. 

18 lipca 2013

Kołysanka



Śpij nuci cichy głos
Głos troskliwy i czuły
Głos który tak jak klaun
Nie jest nigdy ponury
Nic tak nie utuli cię
Jak aksamit jej dłoni
Fruń w swych bajecznych snach
Gdzie w cieniu motyla
Możesz się schronić
W dzień słońce na niebie lśni
Wiatr dmuchawce zapala
I pieści twe delikatne brwi
Oddech tej która cię poczynała
Tak to twej matki głos
Sen układa z twych źrenic
Zdmuchnie w nich najmniejsze zło
Rzeczywistość w sen zmieni
Śpij o czymś dobrym śnij
Dobroć nie uczy kłamstw
Ja cichutko otworzę drzwi
I zabiorę twój płaszcz

Śpij nuci cichy głos...


16 lipca 2013

I co z tego pozostanie...



"Życie takie porąbane
Przegonione przechlapane
Gorsze jeszcze niż seriale
Nowa lista skarg i zażaleń
Życia tak nie ma kiedy zmienić
Ludzie pędzą jak szaleni
Same stresy same kwasy
Dużo pracy mało kasy

I co z tego pozostanie
Na chodniku liści taniec
Czyjś głos w ciemnościach
Drżenie ust na pożegnanie

Życie takie jest do bani
Młodzi rodzą się przed nami
Starzy plączą się bez sensu
Od wersalki do kredensu
I co z tego się obroni
Na kominie koncert wroni
Ciepły uścisk czyjejś dłoni
Mały płatek pelargonii

I co z tego pozostanie
Na chodniku liści taniec
Czyjś głos w ciemnościach
Drżenie ust na pożegnanie

Zatrzymane w kadrze chwile
Trochę marzeń westchnień ileś
Tylko tyle tylko tyle
Tylko tyle czy aż tyle

I co z tego pozostanie
Na chodniku liści taniec
Czyjś głos w ciemnościach
Drżenie ust na pożegnanie"

Marcin Różycki
[Marcin Różycki (ur. 4 kwietnia 1976 w Lublinie[1], zm. 11 sierpnia 2012[2]) – polski poeta i bard.
16 sierpnia 2012 prochy Różyckiego spoczęły na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie]

Dwa światy...

Dwa światy, dwa czasy... dwa losy, dwa westchnienia...

"
Dwa światy
Istnieją dwa światy i dwa czasy.
Chcę, byśmy zaistnieli w tych szczęśliwych.
Czy ze smutku może pęknąć serce?
Czy istnieje radość bez poznawania cierpienia.
Ogień, który płonie w moim sercu,
Może ogrzać wszystkie zmarznięte myśli smutnych ludzi.
To są ludzie z tego drugiego świata.
Ja stoję na granicy między radością a rozpaczą.
Pragnę, aby los dał mi szansę zaistnienia w tym..."
Katarzyna Wawrzonowska
[http://adonai.pl/poezja/?id=4&action=14&r=1]

15 lipca 2013

Gdybyś chciał otrzeć moje modre oczy...



Gdybyś chciał otrzeć moje modre oczy,
musiałbyś całą noc ku górze kroczyć,
aż na chmury, różowe w błyskawic posiewie...
Bo płacze dziś bardzo wysoko
o cudzą, cudzą krzywdę! -
daleko od samej siebie... 

14 lipca 2013

13.04.2013 - 14.07.2013

Paproci kwitnie kwiat...
Minęło 3 miesiące i jeden dzień od dnia Twojej wystawy w Olsztynie Waldku. Tylko 3 miesiące, a od ponad 2 już Cie tu nie ma, ale pamiętam jakie wrażenie zrobiły na mnie Twoje grafiki w sali wystawowej. 
To wrażenie pozostało i kwitnie albo raczej dopiero pączkuje, ale od tamtej pory mój świat się zmienił...
Moje zdjęcia już mi nie wystarczają...


Wznieś serce nad zło...


"I. Z żalu co przygniata cię, z czarnej nocy pełnej łez,
nawet z beznadziei złej podniesiesz się.
Choćbyś już kamieniem był,
choćbyś zwątpił albo pił,
choćbyś całkiem był na dnie podniesiesz się.

Choćbyś wyparł się swych korzeni, bogów swych;
spotkasz ludzi co, pokażą drogę ci.

II. Z głodu który zjada sny, z gęstych obojętnych dni,
Nawet z dna, co nie ma dna potrafisz wstać.
Choćbyś ogień w sobie zgniótł,
choćbyś zabił w sobie bunt,
jeśli iskrę wiary masz potrafisz wstać.

Wznieś serce nad zło,
znajdź drogę przez mrok,
wzleć ptakiem nad mgły,
w obłokach mieszka świt.
Wznieś serce nad zło!

Choćbyś wyparł się swych korzeni, bogów swych;
spotkasz ludzi co, pokażą drogę ci.

Wznieś serce nad zło,
znajdź drogę przez mrok,
wzleć ptakiem nad mgły,
w obłokach mieszka świt.
Wznieś serce nad zło!"

13 lipca 2013

FUNERALOFHEART

W galerii Variart wystawia swoje prace pewien młody i utalentowany człowiek - "Funeralofheart" czyli Sebastian. Jestem fanką jego rysunków od samego początku. Byłam zresztą chyba pierwszą osobą jaka trafiła do jego galerii i skomentowała rysunek. Nie dość tego, że Sebastian wspaniale rysuje, to jeszcze pisze wiersze, a jego komentarze są wyjątkowe - iście poetyckie. To sprawia, że każda wymiana zdań z Sebastianem jest wielką przyjemnością.
Wczorajszego wieczoru Sebastian napisał komentarz, który sprowokował dalszą rozmowę.

"•funeralofheart
Data: 2013-07-11
Będę się starał mówić tak upoetyzowanie. Zresztą, to też wpływ tego, co czytam - i w jakich ilościach. Jestem też wszechstronnie wadliwy, ale to już inna kwestia ;)
Dziękuję za tą wiązankę komplementów...To jak świeże płatki kwiatów w pustym i smutnym pokoju, gdzie schną zwilgotniałe pajęczyny codziennych dni.."

odpisałam

"•magda.h-m
Data: 2013-07-11
tak napisałeś ze dokładnie widzę te zwilgotniałe pajęczyny wiszące w narożnikach pokoju i sięgające niemal do podłogi, widzę półmrok i starą szafę ze skrzypiącymi drzwiami oraz nieposłane łóżko i zasłonięte okno.... gdzieś tam na podłodze leża te płatki kwiatów, ale bardziej je czuć niż widać, tak intensywnie pachną ;)
Może czas odsłonić okno? nikt nie jest doskonały, wada zawsze chodzi w parze z zaletą, a od nas zależy która wybije się na wierzch :)"

•funeralofheart
Data: 2013-07-12
Tak, to ich zapach ma przebijać błony stęchłego powietrza, wnosić promienie nadziei, iskrzyć śladami błędnej rusałki, która wpadła niechcący do tej jamy - i przerażona zastanym ładem chaosu - umiera z pękniętym sercem lub...
Kotary w oknach są takie grube, o smaku i barwie ołowiu...

•magda.h-m
Data: 2013-07-12
"która wpadła niechcący do tej jamy - i przerażona zastanym ładem chaosu - umiera z pękniętym sercem lub..." lub nie umiera... odurzona zapachem płatków, oślepiona mrokiem i przerażona nieznanym lękiem, zahacza o zwisające, schnące pajęczyny i zostaje nie mając sił odlecieć... Ale cóż to? Jej oszalałe ze strachu serce pomału się uspokaja. Oczy przebijają mrok i zauważa, że to nie wielki kosmaty pająk czatuje na jej życie. Dostrzega siedzącego skrzata, który cierpliwie rozrywa nitki pajęcze by ją uwolnić, a potem... ;)

Pierwotnie napisałam zakończenie tej historyjki, ale stwierdziłam, że wizje Sebastiana są znacznie atrakcyjniejsze więc poczekam na jego zakończenie. Sebastian opowieści słownej nie skończył. odpisał mi tak:

•funeralofheart
Data: 2013-07-12
........:)
Właśnie rysuję ten pokój.... Dodam pracę jutro. Dziś nieco bolą mnie oczy. Wybrałem sobie fatalnie trudny kadr dla postaci (sam sobie zrobiłem zdjęcie), więc robota idzie jak w smole.
Przed północą pokazał rysunek jaki stworzył. Można go zobaczyć w galerii Variart tu:
A oto i sam rysunek:
Funeralofheart - Asperges Me 
Kończę opowieść milcząc.
Pajęczyny jeszcze ciepłe...
________________________________
http://www.youtube.com/watch?v=eHLAX5lqf4o
Powiem tylko, że ja do tej pory nie mogę się otrząsnąć z wrażenia...