15 września 2013

Obcy... wciąż bardziej obcy Wam...

"Są dni, kiedy mówię: dość
Żyję chyba sobie sam na złość
Wciąż gram, śpiewam, jem i śpię
Tak naprawdę jednak nie ma mnie


Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu - niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam


Ktoś znów wczoraj mówił mi:
Trzeba przecież kochać coś, by żyć
Mieć gdzieś jakiś własny ląd
Choćby o te dziesięć godzin stąd


Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu - niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam

Wciąż jestem obcy
Zupełnie obcy tu - niby wróg
Wciąż jestem obcy
Wciąż bardziej obcy wam
I sobie sam
Obcy...
Obcy...
Obcy...
Obcy..."

12 września 2013

Obrazek...

Nie mogłam znowu spać i "zmalowałam" sobie obrazek czyli moje kolorowe efekty bezsenności 
w dwóch wersjach ;)
wersja 1

wersja 2

"Śpiewa Ci obcy wiatr,
Zachwyca piękny świat, a serce tęskni,
Bo gdzieś daleko stąd,
Został rodzinny dom, tam jest najpiękniej,
Tam właśnie teraz rozkwitły kwiaty,
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki.

Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

Żeby tak jeszcze raz,
Ujrzeć ojczysty las, pola i łąki,
I do matczynych rąk,
Przynieść z zielonych łąk rozkwitłe pąki.

Bo najpiękniejsze są polskie kwiaty,
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki...
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

Śpiewa Ci obcy wiatr,
Tułaczy los Cię gna, hen, gdzieś po świecie,
Zabierz ze sobą w świat,
Zabierz z rodzinnych stron mały bukiecik.

Weź z tą piosenką bukiecik kwiatów.
Stokrotek, fiołków, kaczeńców i maków...
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska.

Bo najpiękniejsze są polskie kwiaty,
Stokrotki, fiołki, kaczeńce i maki...
Pod polskim niebem w szczerym polu wyrosły,
Ojczyste kwiaty, w ich zapachu, urodzie jest Polska."


http://www.youtube.com/watch?v=17Q-4d5l5l8


10 września 2013

A ja... ja mam prawdziwe serce...

Znów chcecie bawić się mną,
znów chcecie słyszeć mój głos.
Wiem, że laleczką mnie zwą,
cóż taki widać mój los.
I znów pięknie ubrał mnie ktoś.
Ktoś mnie nauczył dwóch zdań.
Cóż, być maskotką to dość,
dość dla mych panów i pań.

A ja, ja mam dwie czułe ręce,
a ja, ja mam prawdziwe serce.
Mam sny, we snach ogrody widzę,
mych łez, mych łez ja się nie wstydzę.

Wy co kłamiecie bez słów,
wy macie oczy bez łez.
Wy chodź żyjecie wśród bzów
to pusto w domach wam jest.
I ja co pocieszać was mam,
ja co mam służyć u stóp
Wiem, że nie wiedzie się wam,
wiem, że coś gracie bez słów.

Ach, gdyby być dziewczyną,
żyć jak żyją żywi ludzie
I pić pachnące, wrzące wino,
mieć tysiące młodych złudzeń.

Znam zielonej łąki śpiew,
znam szlaki białych mew,
księżyców sto na wielkim niebie.
Ja znam upalnej nocy gwar,
sekrety młodych par
i tylko wciąż ja nie mam ciebie.
Ja znam, upalnej nocy chłód,
Znam szlaki białych chmur,
zapachów sto w gorącym chlebie.
Ja mam niejeden złoty szal,
nie jeden miałam bal
i tylko wciąż ja nie mam ciebie.

Wy co kłamiecie bez słów,
wy macie oczy bez łez.
Wy chodź żyjecie wśród bzów
to pusto w domach wam jest.
I ja co pocieszać was mam,
ja co mam służyć u stóp.
Wiem, że nie wiedzie się wam,
wiem, że coś gracie bez słów.

A ja, ja mam dwie czułe ręce,
a ja, ja mam prawdziwe serce.
Mam sny, we snach ogrody widzę,
mych łez, mych łez ja się nie wstydzę.

Znów chcecie bawić się mną,
znów chcecie słyszeć mój głos.
Wiem, że laleczką mnie zwą,
cóż taki widać mój los.
I wiem, że wybije mój czas,
wiem, nie wierzycie w me łzy.
Wiem, nie przekonam dziś was,
że te maskotki to wy, to wy, to wy. 

6 września 2013

Waldemar Szysz - to już 4 miesiące bez Ciebie...


"NIE WSZYSTEK UMRĘ..."

Na pewno nie wszystek, przynajmniej nie dla wszystkich...
To tylko 4 i aż 4 miesiące....
Wiesz ile to czasu?
Tyle, że Marek z Ulą i Twoją mamą zdążyli Ci wybudować nowy domek...
Zobacz jaki ładny i jaki masz trójkącik...
Twój trójkącik...

Ja jeszcze nie widziałam go na własne oczy, ale może już niedługo.
Zdjęcie Twojego nowego domku zrobił Breydak telefonem, ale on chyba się nie pogniewa, że tu wstawiłam.
Ja zrobiłam zdjęcie w dniu pożegnania. Trudno było Cię dojrzeć pod tą stertą kwiatów...


Teraz tego nowego domku już na pewno nikt Ci nie będzie chciał odebrać...
Już zawsze możesz spać spokojnie...

06.05.2013



08.2013

5 września 2013

Waldemar Szysz - Modlitwa XXXII - O PAMIĘĆ...



http://www.youtube.com/watch?v=4ZYPzLTuQx0

PAMIĘTAM...
ZAWSZE BĘDĘ PAMIĘTAĆ! 

Tyle modlitw...
Pomyślałeś o tylu sprawach Waldku... Miałeś dużo czasu na rozmyślania, prawda...?
Za dużo na rozmyślania, za mało na życie...
Wiedziałeś..., ale nie odpuściłeś i do końca żyłeś pełniej niż ktokolwiek inny.
Zawsze w Tobie to podziwiałam,
 a jutro kolejny miesiąc mija...
 Kto teraz  będzie budził we mnie życie?

wstawiłam Ci w komentarzu  wiersz COOBUS-a, pamiętasz?

"jak żywica spływa życie szczelinami
kapie wolno przenikając dno zegara
każda kropla to rutyna która plami

szybkoschnąca
niezmywalna
buroszara

tylko lustro zostawiłeś w pustych ścianach
stare krzesło które zaraz się rozleci
w bólu rodzisz świeże dni codziennie rano
z kropli pierwszej
z kropli drugiej
z kropli trzeciej

czas już stężał w nieruchomej zimnej klamce
właśnie znowu poruszyła się nieśmiało
w złotych ramach ukwiecone stało słońce

zapachniało
zapachniało
zapachniało "

autor:Coobus


http://coby99.bloog.pl/?_ticrsn=3&smoybbtticaid=611402

przeczytaj dokładnie tą zwrotkę:
"tylko lustro zostawiłeś w pustych ścianach
stare krzesło które zaraz się rozleci
w bólu rodzisz świeże dni codziennie rano
z kropli pierwszej
z kropli drugiej
z kropli trzeciej"


kropla za kroplą...
miesiąc po miesiącu...
jutro 4 kropla miesiąca spadnie...
a ile w międzyczasie poleciało kropel z oczu?
w bólu rodziłeś każdy kolejny dzień, a teraz ja je rodzę...
zostawiłeś lustro w pustych (chyba) ścianach...
ale krzesło? Krzesło się nie rozleci...
Twoje krzesła i stolik, które robiłeś, Breydak przywiózł mi tak jak go prosiłam...
stoi jedno przy moim łóżku i czeka na miejsce pod oknem w jakimś lepszym miejscu.
Ono też nie pozwoli zapomnieć...
Kto z nas wtedy pomyślał, że to wszystko tak szybko się wypełni?