25 października 2016

moje dwa nowe szczęścia w nieszczęsciu...

zagubione, głodne dzieci, które szukały pomocy...

freda

fredzia

pchełka tymczasowo

pchełka

Na Twoją pomoc czeka człowiek i jego 21 zwierząt!

Może trudno w to uwierzyć, ale są jeszcze na tym świecie ludzie, dla których najwyższą świętością jest ratowanie tych, którym już nikt nie chce pomagać.  Może jest ich niewielu, ale są. Należy im się za to nie tylko szacunek i podziw, należy im się też spokojny sen, 
taki bez lęku przed kolejnym dniem.

30 czerwca 2016

URODZINY MIKUSI

Dzisiaj kończę 15 lat
Dożyłam jednak do tych urodzin, a od jesieni, odkąd zmarł mój brat, wszyscy twierdzili, że nie dożyję Nowego Roku bo z dnia na dzień byłam słabsza...
Tylko pani się nie poddała.
Przemeldowała mnie z zimnej budy do warsztatu, karmi z ręki i zmusza żebym coś jadła, 
załatwiła badania i lekarstwa i przychodzi do mnie każdej nocy od paru miesięcy bo wie, 
że bardzo się boję być tak długo sama.
Kiedy miałam bardzo złe dni i nie miałam siły wstawać, pani dużo płakała.
Tak mi się zrobiło jej żal, że wykrzesałam z siebie resztki sił aby jej jeszcze nie zostawiać samej.
No i tym sposobem doczekałam tych urodzin, których miałam nie dożyć.
 

Teraz chodzę wszędzie za panią jak cień, a cień pani chodzi za mną...




1 marca 2016

WIADOMOŚCI CODZIENNE

i z czego tu się cieszyć?
do kogo uśmiechać?

 









Europa na krawędzi kryzysu humanitarnego

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-imigranci-z-afryki/informacje/news-unhcr-europa-na-krawedzi-kryzysu-humanitarnego,nId,2154569#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 
Europa na krawędzi kryzysu humanitarnego

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raporty/raport-imigranci-z-afryki/informacje/news-unhcr-europa-na-krawedzi-kryzysu-humanitarnego,nId,2154569#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Pewnie!
Można nie czytać!
 nie oglądać!
nie słyszeć!
nie widzieć!
 i śmiać się do rozpuku z własnego szczęścia, ale... 





to wcale nie jest takie łatwe...

magda.h-m - to wcale nie jest takie łatwe

"To wcale nie jest takie łatwe
Odłożyć dumną broń odmowy,
Buntu rozpaczy szybką szablę,
Hełm, który od posłuchu chronił,
Pióropusz pieśni narodowych,
Ostrogi krzywd nienaprawionych.
Zdjąć puklerz niewzruszonych zasad
Rzeźbiony w płaskie twarze Świętych,
Którego wzór – po ciężkich czasach
Winien być w duszy odciśnięty.
To wcale nie jest takie łatwe.
Zamknąć, z poczuciem że na zawsze
Arsenał środków ostatecznych:
Proch samopalny, cierpień lonty
Do argumentów wszystkosiecznych.
To wcale nie jest takie łatwe
Zwinąć ostatnich redut mapę.
Bo kwestią wielkiej jest odwagi
W lustrze obojętnego światła
Zobaczyć się bezbronnym, nagim –
Istotą w istot rojowisku;
Otwartą ręką przyjąć zakład
O zawsze bezlitosną przyszłość.
Nie wierząc w sens zbiorowej wiary
Nie gardzić rasą jej wyznawców.
Codziennie skromne kłaść ofiary
W chramach bóstw ograbionych z blasku.
To wcale nie jest takie łatwe.
Być swoim własnym Światowidem,
Cudzych nie wyśmiewając bożyszcz,
Zdobywać współwyznawców wstydem
Z prób nieporadnych bycia świadkiem:
Bo przecież trwa noc długich noży
Choć dziennym się maskuje światłem.
Samotną nie pyszń się niemocą,
Nie szukaj zbroi w arsenałach,
Żyj tak byś zawsze wiedział – po co
Bezcenny Ci – Kapitel Ciała.
To wcale nie jest takie łatwe."

Jacek Kaczmarski
21.1.1993

nie będzie...

magda.h-m - nie będzie...

ANTYLITANIA NA CZASY PRZEJŚCIOWE
"Z tej mąki nie będzie chleba,
Z tych prac nie będzie korzyści,
Z tych świątyń nie widać nieba,
Z tych snów już się nic nie ziści.
Z tych ziaren nie będzie mąki,
Nie będzie ciała z tych słów,
Z tych modlitw nie będzie świątyń,
Z tych czasów nie będzie snów.
Nie będzie wina z tej wody,
Z tych pieśni nie będzie dróg wzwyż,
Z tych dusz nie będzie narodu,
Każdy sam poniesie swój krzyż.
Nie będzie kielicha na krew,
Nie będzie wody do rąk,
Nie będzie ech na ten zew,
Z tej męki nie będzie ksiąg.
To antylitania chwili
Przejściowej, lecz nie – bezkarnej:
Byli już tacy, co śnili
Chleb, Księgę i Krzyż – na marne."

Jacek Kaczmarski
25.6.1992

27 lutego 2016

z lotu ptaka...

Kantyczka z lotu ptaka

magda.h-m - z lotu ptaka

"Patrz mój dobrotliwy Boże
Na swój ulubiony ludek,
Jak wychodzi rano w zboże
Zginać harde karki z trudem.
Patrz, jak schyla się nad pracą,
Jak pokornie klęski znosi
I nie pyta – Po co? Za co?
Czasem o coś Cię poprosi:
– Ujmij trochę łaski nieba!
Daj spokoju w zamian, chleba!
Innym udziel swej miłości!
Nam – sprawiedliwości!
Smuć się, Chryste Panie w chmurze
Widząc, jak się naród bawi,
Znowu chciałby być przedmurzem
I w pogańskiej krwi się pławić.
Dymią kuźnie i warsztaty,
Lecz nie pracą a – skargami,
Że nie taka, jak przed laty
Łaska Twoja nad hufcami:
– Siły grożą Ci nieczyste
Daj nam wsławić się, o Chryste!
Kalwin, Litwin nam ubliża!
Dźwigniem ciężar Krzyża!
Załam ręce Matko Boska;
Upadają obyczaje,
Nie pomogła modłom chłosta –
Młodzież w szranki ciała staje.
W nędzy gzi się krew gorąca
Bez sumienia, bez oddechu,
Po czym z własnych trzewi strząsa
Niedojrzały owoc grzechu.
– Co zbawienie nam, czy piekło!
Byle życie nie uciekło!
Jeszcze będzie czas umierać!
Żyjmy tu i teraz!
Grzmijcie gniewem Wszyscy Święci –
Handel lud zalewa boży,
Obce kupce i klienci
W złote wabią go obroże.
Liczy chciwy Żyd i Niemiec
Dziś po ile polska czystość;
Kupi dusze, kupi ziemie
I zostawi pośmiewisko…
– Co nam hańba, gdy talary
Mają lepszy kurs od wiary!
Wymienimy na walutę
Honor i pokutę!
Jeden naród, tyle kwestii!
Wszystkich naraz – nie wysłuchasz! –
Zadumali się Niebiescy
W imię Ojca, Syna, Ducha…"

Jacek Kaczmarski
18.12.1991

Jaki będzie po nas ślad?

magda.h-m - jaki będzie po nas ślad
"Jaki będzie po nas ślad,
Co zostanie, a co zginie?
Tysiąc zalet, milion wad,
Biały ekran w pustym kinie.
Beczką śmiechu jest ten świat,
Szczypta życia pod chmurami.
Bilans zysków, bilans strat,
A my ciągle dorastamy.
Trzeci dzwonek i kurtyna.
Trzeba żyć, musisz żyć!
-----
Dorastanie - Jacek Janczarski
Muzyka - Przemysław Gintrowski (utworu nie wykonywał).

26 lutego 2016

"W spazmach i splotach najlichsza istota..."


"Sowie źrenice, jak czarne księżyce
W ognistych pierścieniach wysyłam w mgławice
Trwożliwych szelestów mysiego protestu
Przed życiem,
Któremu na imię bezkresny jest przestwór.

W spazmach i splotach najlichsza istota
Wypełnia swój los parabolą żywota
I gasnąc przepada wśród świateł miriadów -
Maskota
Potęgi, co Stwórcą nazywa się Ładu.

Chaos nade mną i chaos pode mną
Dla wszystkich prócz mnie jest mozaiką tajemną
Ukrytych zamiarów, przeznaczeń i czarów
Gdy ciemność
Pochłania jednako i plebs i Cezarów.

Widzę człowieka, jak cały w wypiekach
Powiada: nam mądrym się trzymać z daleka,
Bo w czasach przejściowych kto przysiąc gotowy
Co czeka
Strażników wartości, cnót ponadczasowych?

Lub słyszę chłystka, co na to się ciska:
My mądrzy wszystkiemu przypatrzmy się z bliska;
Wszak w czasach chaosu zwykł żądać lud stosów,
A iskra
Mądrości odmieni być może bieg losu.

Idę więc do nich i mówię, że czas
Jest zawsze przejściowy, a chaos jest w was!
I za to sądzili - i za to spalili.
Stos zgasł...
Dokładnie w od zawsze pisanej mi chwili."
 Jacek Kaczmarski
magda.h-m - w spazmach i splotach...

25 lutego 2016

To już tyle lat...

"To już tyle , tyle lat
jak do życia się przymierzam
nie wiem nic nie umiem nic
a zamierzam a zamierzam

Kreślę znów południk Greenwich
i od nowa włączam czas
i jak dziecko na huśtawce
wołam , Panie - jeszcze raz

Jeszcze raz , jeszcze raz
niech napełni się klepsydra piaskiem gwiazd
i niech kosmos się odwróci do mnie słońcem
zanim coś , coś się znowu zacznie kończyć
jeszcze raz , jeszcze raz

To już tyle , tyle lat
mojej cichej spółki z losem
a nie zgadza mi się wciąż
ilość zim z ilością wiosen"

magda.h-m - to już tyle lat

24 lutego 2016

Plaża, a na plaży...

magda.h-m - plaża

Kołysanka Rosemary...

"Zaśnij maleństwo, jak spać się godzi dziecinie.
Świat to przekleństwo, wygrywa zły, dobry ginie.
Dranie patrzą okiem złym, diabeł dzieci huśta im.
W krąg się wznosi dym pochlebstwa, kłamstwa dym.

Zaśnij maleństwo, ale miej oczy otwarte.
Grzech ma pierwszeństwo, dobro trzech groszy niewarte...."


magda.h-m - kołysanka Rosemary...
 

22 lutego 2016

jestem zmęczony...

"Jes­tem zmęczo­ny sze­fie.
Zmęczo­ny wędrówką, sa­mot­nie jak jaskółka w deszczu. 
Zmęczo­ny tym, że nig­dy nie miałem przy­jaciela, 
żeby po­wie­dział mi skąd, gdzie i dlacze­go idziemy. 
Głównie zmęczo­ny tym, ja­cy ludzie są dla siebie. 
Zmęczo­ny jes­tem bólem na świecie, 
który czuję i słyszę... 
Codzien­nie... 
Za dużo te­go. 
To tak jak­bym miał w głowie ka­wałki szkła. Przez cały czas. "

Stephen King " Zielona mila"

Luty nie obuty...

Luty nie obuty
raz "latozimy", to znów "zimowiosny"
same cuda, wianki i wszelakie niespodzianki...

Był sobie taki rok, rok 2011
prawie połowa miesiąca listopada
jadę na wieś, a w polu kwitną chabry, przy rowie maki
następnego dnia jadę znowu, a tu niespodzianka
Maki Polne - oszronione
Tak było! tu link do wpisu z tamtego czasu:


a tu fotka jednego z nich (podebrana z archiwalnego wpisu) bo na dyskach już nie mam siły wszystkiego szukać
magda.h-m - oszronione maki polne
  dzisiaj, a właściwie to już wczoraj, kolejna niespodzianka

Jak ją zobaczyłam to znowu zwątpiłam w pory roku.
O ile mi wiadomo mamy miesiąc luty...
Powiadają "idzie luty, obuj buty"
ale jak tu wierzyć przysłowiom, skoro widać takie coś?

magda.h-m - lutowe kwiatki1

magda.h-m - lutowe kwiatki2

Udają mlecze czyli mniszek lekarski, ale prawdopodobnie to inne roślinki (dwie różne)  tylko nie wiem czy:
Goryczel jastrzębcowaty (Picris hieracioides)
czy też
Brodawnik zwyczajny (Leontodon hispidus)
lub też
Jastrzębiec żmijowcowaty (Hieracium echioides) 
albo i to
Kozibród wielki (Tragopogon dubius) lub Kozibród łąkowy (Tragopogon pratensis)

Ja się nie znam i te wszystkie nazwy znalazłam na blogu przecznica.pl, który od dziś już będzie moim poradnikiem czyli tu:

Kiedy znalazłam oszronione maki, próbowałam sobie przypomnieć baśń z dzieciństwa, jak to dziewczynka w zimie szukała fiołków i poziomek w lesie.
Teraz znajdując w lutym kwitnące zielska myślałam dokładnie o tym samym.
Ta baśń, to "Baśń o 12 miesiącach" o dobrej dziewczynce - pasierbicy Maruszce i złej córce Holenie

Mam wrażenie jakbym uczestniczyła w podobnej bajce kiedy oglądam takie cuda...

20 lutego 2016

i tak umiera człowiek w człowieku....

magda.h-m - TD
"Uwaga drastyczne zdjęcia!
Szukamy zwyrodnialca, który porzucił i zabił psa razem z budą w rowie na polach w miejscowości Lasowice Małe – Lasowice Agro Lawi, koło Malborka.
W dniu wczorajszym schronisko OTOZ Animals w Tczewie otrzymało zgłoszenie o porzuconym, martwym psie w rowie melioracyjnym. Na miejscu pracownicy schroniska zastali rozwaloną budę, w której znajdowały się zwłoki czarnego, podpalanego psa w typie owczarka. Pies miał opuchnięty pysk, na jego ciele znajdowały się ślady krwi oraz fekalii.
Inspektorzy OTOZ Animals w porozumieniu z Policją i Powiatową Inspekcją Weterynaryjną w Malborku przetransportowali zwłoki psa do PIW w Malborku w celu przeprowadzenia sekcji zwłok. Zostało także złożone zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Organy ścigania szukają sprawcy.
OTOZ Animals przystąpi do sprawy w charakterze strony pokrzywdzonej.
Prosimy o udostępnianie tego postu!
Prosimy o jakiekolwiek informacje osoby, które rozpoznają psa lub budę.
Nie pozwólmy oprawcy pozostać bezkarnym!
Wszelkie informacje prosimy zgłaszać do nas:
Tel. (58) 550-43-73 e-mail: biuro@otoz.pl"