15 stycznia 2014

Jaki Pan...

Jaki pan, taki kram...

Jaki przywódca, taki naród...


No i znalazł się w końcu jedyny, godny następca Nerona...

"Jak patrzę na takie obrazy, to nachodzi mnie mysl, ze to całe malarstwo abstrakcyjne lub konceptualne, można po prostu spalic !" (pisownia oryginalna)
zatem spalmy!!!

To pogląd sugerujący ten wyższy poziom sztuki (rzekomo), autorytarnie stwierdzony jednoosobowo!
Nic nie pomoże, kiedy władzę dostaje człowiek o ograniczonych horyzontach i nade wszystko promujący nie Sztukę, jak śmie twierdzić, a ulubienice lub ulubiony temat (tylko jeden jedyny jaki jest w stanie zrozumieć i zaakceptować)

ale kto ma prawo do innego zdania?
dawno temu już mawiał poeta:

"Daremne żale, próżny trud,
Bezsilne złorzeczenia!
Przeżytych kształtów żaden cud
Nie wróci do istnienia.
....

Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą!
Bezsilne gniewy, próżny żal!
Świat pójdzie swoją drogą." 


albo nie pójdzie, a poleci z dymem....!!!


6 stycznia 2014

Waldemar Szysz - to już osiem miesięcy bez Ciebie...

Jak ten czas leci....
Osiem miesięcy minęło, Ty wiesz Waldku?
Nie chce mi się wierzyć, że to już tyle czasu, ale ostatnio ciągle o tym czasie rozmyślam.
Ciągle się nad nim zastanawiam i próbuję zrozumieć, tak samo jak wtedy patrząc na Ciebie próbowałam zrozumieć dlaczego oglądasz to swoje miasto jakbyś widział pierwszy raz? 
A może nie pierwszy...?
Chyba raczej ostatni...
To dlatego tak się wszystkiemu przyglądałeś jakbyś chciał się już wtedy, na wszelki wypadek pożegnać
ze swoim ukochanym Lublinem.
Teraz po czasie wiele rzeczy inaczej widzę.
Choć oboje wiedzieliśmy co się stanie to Ty nie tylko wiedziałeś, ale dodatkowo czułeś i miałeś świadomość, że stanie się to szybciej niż ja myślałam...
I pomyśleć, ze to był Twój ostatni spacer...
Pożegnalny spacer ze swoim miastem, swoją młodością i całą przeszłością...
Jestem ciekawa czy ten Twój Lublin będzie z taką samą czułością wspominać Ciebie jak Ty mówiłeś o nim?

Szkoda Braciszku, że już nigdy sobie nie pogadamy tak jak wtedy...


Lublin 27.04.2013

5 stycznia 2014

Podróż w czasie...

Podróż w czasie...

"Czas ucieka coraz prędzej
Czas dogania nas
Czasu dajcie więcej
Czasie daj nam szans
Chcemy wreszcie stanąć
Z tobą twarzą w twarz
I zobaczyć w tobie Boga

Czas goni nas, goni nas,
Goni nas, goni nas cały czas
Cały czas goni nas, goni nas,
Goni nas, dogoni, zgubi nas

Nie ma, nie ma nieba
Nie ma dla nas szans
Nie ma żalu i litości
Podły czas goni nas
Coraz prędzej, coraz prędzej,
Czasie pozwól żyć
Proszę wolniej, czasie wolniej
Proszę wolniej!

O jak dobrze jest przez chwilę
Wolno nam teraz, czas na relaks

Czas goni nas, goni nas,
Goni nas, goni nas cały czas
Cały czas goni nas, goni nas,
Goni nas, dogoni, zgubi nas
Cholera"

Ona... praca... czas...

ONA, praca, czas...



"Coraz częściej się zdarza, że stres w codziennym życiu związany jest ze zmianami cywilizacyjnymi. Żyjemy szybko, praca stawia przed nami nowe obowiązki, rodzina ma określone wymagania, sami posiadamy ambicje, cele, które chcemy zrealizować. Stres pojawia się niemal na każdym kroku."
[http://psychologia.wieszjak.polki.pl/stres-i-relaks/206882,Zycie-w-biegu.html]

W DRODZE - producenci energii...

Współczesne wiatraki...

Iluminacje Świąteczno-Noworoczne 4

Zanim zupełnie zapomnimy o świętach i Nowym Roku to jeszcze wstawiam świetliste choinki
Choinka niebieska

Choinka zielona, ale nie pachnąca jak las, raczej czuć ją spalinami




4 stycznia 2014

Autoportret uniwersalny...

Istotą człowieka i jego człowieczeństwa nie jest jego  opakowanie/ciało..., 
człowiek tak naprawdę to jego wnętrze/duch/dusza 
I tu chyba jest wszystko, co we mnie najistotniejsze...
Polubiłam to zdjęcie od pierwszego wejrzenia. 
W nim tkwi mój prawdziwy duch...



Autoportret w biegu...

Autoportret w biegu...

W DRODZE - w biegu...


W DRODZE - Tysiąc i JEDEN Księżyc...

Kilkanaście lat zawsze w podróży za kierownicą a obok takie piękne obrazy, których nie można było podziwiać w pełni...
Od kilku lat pasja fotografowania...
Czasami szaleńcza pasja realizowana na granicy ryzyka, ale zawsze z uwzględnieniem bezpieczeństwa współpodróżnych.
Zdarzało mi się fotografować to, co mnie zawsze fascynowało, w czasie prowadzenia samochodu jeśli nie stwarzało to zagrożenia dla innych, ale to nigdy nie było to. To była tylko namiastka, która nie zaspokajała oczekiwań i zawsze trzeba było obyć się smakiem.
Teraz zaczyna się dobry czas, mam osobistego kierowcę, chociaż tylko raz na długi czas.
Dzisiaj znów mogłam sobie pozwolić na eksperymenty w czasie jazdy. Późna pora, późny powrót, Słońce już dawno zaszło, ale i tak nie przeszkodziło mi to w próbach.
To tylko pierwsze ze zdjęć wykonanych w drodze, czyli świat widziany w biegu z okien samochodu, ale kiedyś, kiedy dużo podróżowałam, to praktycznie innego świata nie miałam czasu dostrzec i ten utkwił mi we wspomnieniach i w pamięci i taki też budzi mój sentyment...
tysiąc i JEDEN Księżyc..



3 stycznia 2014

Iluminacje Noworoczne 3


"Światła, światła, światła...
Od zawsze każde, nawet najmniejsze światełko czy choćby iskierka, przyciąga moją uwagę. Potem są takie efekty..."
 
świetlisty szlak...
 

Iluminacje Noworoczne 2

gwieździsta droga...

"Światła, światła, światła...
Od zawsze każde, nawet najmniejsze światełko czy choćby iskierka, przyciąga moją uwagę i wprawia mnie w pewien trans. Potem są takie efekty..."

2 stycznia 2014

Iluminacje Świąteczno-Noworoczne 1

Światła, światła, światła...
Od zawsze każde, nawet najmniejsze światełko czy choćby iskierka, przyciąga moją uwagę i wprawia mnie w pewien trans. Potem są takie efekty...

Iluminacje na słupach i przy drogach... co roku te same, co roku świecą wieczorami i w zasadzie znane prawie na pamięć, ale jak to miło, kiedy można się pobawić darmowymi światełkami i stworzyć z nich nowe wzory....
teraz mam kierowcę więc nie muszę pstrykać fotek w czasie jazdy ;)
Jednak i tak najlepsze efekty były spoza auta z wykorzystaniem prędkości nie samochodu, a własnych rąk bo przynajmniej wtedy dziury w jezdni nie zakłócały planu :)

Noworoczny Potwór

1 stycznia 2014

Niosąca światło...

Niech Nam nigdy nie zabraknie tego światła i jasności umysłu...